MakroNawigator: Kolejne nerwowe wakacje?
• Rezultat ponownych wyborów parlamentarnych w Grecji oraz postanowienia unijnego szczytu pod koniec czerwca złagodziły obawy o dalszy przebieg kryzysu zadłużeniowego w strefie euro. Do zażegnania kryzysu nadal jest jednak bardzo daleko. Ryzyka dotyczące wdrożenia idących w dobrym kierunku postanowień unijnego szczytu są bardzo duże i będzie to podwyższać zmienność na rynkach finansowych w kolejnych miesiącach. Ryzyko błędnego zarządzania kryzysem i negatywnego obrotu spraw pozostaje znaczne. Bez względu na niepewny los ustaleń unijnego szczytu, wcześniejsza eskalacja kryzysu wyrządziła już nieodwracalne szkody w zaufaniu konsumentów i firm, pogłębiając recesyjne tendencje w strefie euro. Rozkład prawdopodobieństwa dla naszych prognoz wzrostu gospodarczego Polski (na II połowę br. i przyszły rok) staje się coraz bardziej asymetryczny w dół. Szczególnie niepokojące jest wzmocnienie negatywnych sygnałów z krajowego rynku pracy.
• Podczas gdy coraz więcej banków centralnych (m.in. w strefie euro, USA, Wielkiej Brytanii, Chinach, Indiach, Korei, Czechach) łagodzi politykę pieniężną w odpowiedzi na zagrożenia dla globalnej gospodarki, RPP podtrzymuje nieformalne restrykcyjne nastawienie. Mamy jednak wrażenie, że coraz bardziej ewidentne oznaki pogorszenia koniunktury zaczynają uświadamiać członkom Rady, iż kontrowersyjna podwyżka stóp w maju była nieadekwatna do przyszłego rozwoju sytuacji w polskiej gospodarce i perspektyw powrotu inflacji do celu. Na razie o potrzebie obniżek stóp mówi głównie tylko dwoje członków Rady, którzy byli przeciwni podwyżce w maju. Prezes NBP co prawda też wspomniał o obniżce stóp, ale zrobił to w bardzo hipotetyczny sposób. Naszym zdaniem wzrost inflacji w miesiącach letnich (oraz niechęć do przyznania się do błędu, czym byłoby szybkie cofnięcie majowej podwyżki) powstrzyma Radę przed obniżką stóp procentowych już w tym roku. Redukcja stóp NBP na początku 2013 wydaje się jednak nieuchronna.
• Złoty radził sobie ostatnio dzielnie, mimo spadku EURUSD i wzrostu rentowności obligacji na peryferiach strefy euro. Pomagał mu silny popyt na polskie obligacje związany z relatywnie mocnymi fundamentami makro Polski i widocznym po redukcji stopy depozytowej w strefie euro do 0% napływem środków „parkowanych” wcześniej w EBC. Nie zmieniamy naszych prognoz EURPLN w średnim terminie. W krótszym terminie złotego może czekać korekta, ale to nie będą takie nerwowe wakacje jak rok temu. Impulsem do osłabienia złotego mogą być informacje o trudnym przebiegu negocjacji między nowym rządem w Atenach a Trojką, trudności z wdrażaniem postanowień unijnego szczytu (niepewność co do zgody na wspólny nadzór bankowy, opóźniające się uruchomienie funduszu ESM) oraz kolejne słabe dane makro z najważniejszych gospodarek. Te negatywne czynniki mogą być jednak równoważone przez działania banków centralnych. Fed ma odwodzie QE3, a na dalsze łagodzenie polityki pieniężnej mogą się zdecydować EBC i Ludowy Bank Chin. Ponadto, o ile w krótkim terminie dane makro z głównych gospodarek mogą nadal rozczarowywać, to indeksy zaskoczeń dla nich są obecnie na historycznych minimach, co sugeruje, że niedługo zacznie się pojawiać więcej pozytywnych niespodzianek.
Pełen raport znajdą Państwo w załączniku.









